Strony

niedziela, 31 sierpnia 2014

Mamusiu, tatusiu powiedz kocham, przytul mnie

Kochani dzisiaj post ważny, ważny by przypomnieć o tym co w życiu jest cenne. Dla większości z Was może nie napiszę nic nowego, ale dla niektórych może stanie się to przypomnieniem. Czy przytulacie swoje dzieci, czy dajecie im odczuć, że są kochane?
Pytanie wydawać by się mogło retoryczne, ale takie nie jest.
Jedni odpowiedzą pewnie, że kocham, bo daje mu jeść, sprzątam po nim, zaspakajam wszystkie jego potrzeby.
Ale dla dziecka to nie oznacza, że je kochasz - przystań na chwilę, pomyśl czy dla Ciebie było by to okazywaniem miłości?
Może po części tak, ale brakuje czegoś ważnego, czego?
Powiedz swojemu dziecku, że je kochasz, że cieszysz się, że je masz.
Daj mu buziaka na dobranoc i tak o bez okazji, przytul je bez powodu.
Drogi rodzicu pęd dzisiejszych dni jest ogromny, mija dzień, za dniem, dzieci tak szybko rosną. Przyjdzie dzień, że będzie za późno na to by przytulić swoje dziecko, bo ono już nie będzie tego chciało. Póki możesz okaż mu miłość, dzięki temu dajesz mu wielkie uposażenie na przyszłość.
Jeśli dziecko czuje się kochane jest szczęśliwe, ma wyższe poczucie wartości, wie, że gdy coś złego się dzieje ma z tym do kogo się zwrócić i jesteś to Ty rodzicu, nie kto inny.
Przystań przy swoim dziecku, weź je na ręce powiedz, że kochasz!
Czasami wydaje Ci się, że masz dość, że dziecko to ciągłe obowiązki, ale tak na prawdę dziecko to wielki dar, dar dany nam po to by pokazać nam, że jesteśmy za tą małą istotkę odpowiedzialni, ale dziecko o wiele więcej nas uczy niż widzimy to na pierwszy rzut oka.
My dorośli coraz częściej wpadamy w wir czasu, dziecko pokazuje nam, że czas nie ma znaczenia, że ważne są pewne stałe punkty dnia, ale aby cieszyć się, życiem musimy spojrzeć na nasze dzieci. Wtedy i nasze obowiązki staną się łatwiejszymi i pojawi się uśmiech na naszych twarzach, bo dziecko to taka istota, która rozpromienia wszystko w koło.
Więc nie obdzieraj swego dziecka z tych dziecięcych chwil mów mu często, że je kochasz. Poświęć czas na zabawę, weź na ręce zrób coś co wydaje Ci się absurdalne w Twoim wieku, poczuj się jak Twoje dziecko i pokaż, że jesteś dla niego,masz czas by z nim porozmawiać, pobawić się i pośmiać.
Za kilka lat to zaprocentuje, Twoje dziecko będzie Twoim przyjacielem, a czemu? Bo Ty drogi rodzicu byłeś jego przyjacielem gdy ono tego potrzebowało.
Weź kartkę i długopis napisz list do swojego dziecka, napisz o swoich przewinieniach, o upadkach i tym jak bardzo je kochasz, napisz, że chcesz być dobrym rodzicem. Napisz wszystko to co Cię martwi, boli i zasmuca. Potem zrób grubą kreskę i napisz o radościach dnia codziennego, o postępach jakie poczyniło Twoje dziecko, o tym co wspólnie odkryliście. Czego jest więcej? Na to pytanie sam sobie odpowiesz drogi rodzicu, ale nie ważne czy zmartwień i trosk czy radości jest więcej. Ważne jest byś w każdej sytuacji potrafił pokazać swojemu dziecku, że może na Tobie polegać, że mimo, że życie czasami przynosi nam trudne sytuacje to jesteście rodziną i razem jesteście w stanie pokonać więcej.
Więc przytul je tato,przytul je mamo, powiedz, że kochasz, bo ono tego potrzebuje.
Twoje dziecko jest Skarbem, które warto doceniać każdego dnia :)







sobota, 30 sierpnia 2014

Podróżny przydaś

Dzisiaj pokaże Wam co otrzymaliśmy od Ladybird i okazało się naszym podróżnym przydasiem. Poduszka podróżna, jak wygląda wiedzą praktycznie wszyscy. Jak wygląda też wiedziałam, ale osobiście takiej nie miałam wolę zabierać na wyprawy swojego własnego jaśka, który służy mi już bardzo długo ;)
ale jeśli chodzi o Nataniela gdy zaśnie w foteliku, podczas dłuższej jazdy taka poduszka sprawdza się na prawdę dobrze. Szyja dziecka jest stabilna i nawet podczas bardziej energicznych manewrów autem możemy mieć pewność, że maluszkowi nic się nie stanie.
My wybraliśmy czerwony wzór w auta.



W drodze udało mi się zrobić tylko jedno zdjęcie, ze względu na to, że zaraz potem bateria w aparacie odmówiła posłuszeństwa. Nataniel miał trochę inny pomysł na użycie poduszki i tak jak widzicie smaczne mu się śpi.


Poduszka zagościła u nas w samochodzie na stałe i podczas dłuższych wyjazdów sprawdza się bardzo dobrze, przy krótszej trasie Nataniel po prostu się nią czasem bawi lub używa ją jako podstawkę do zabawy autem ;)
Inne wzory poduszek możecie zobaczyć tu
Ladybird tworzy też piękne kocyki, pościele, rożki, znajdziecie tam też coś dla mamy więc zajrzyjcie :)

czwartek, 28 sierpnia 2014

Marynistyczne cuda znów się pojawiły

Ten klimat przypomina mi wakacje, szum morza, ciepło piasku pod stopami i tą zimną Bałtycką wodę w morzu ;) ale kocham ten styl, ma w sobie coś co mnie zachwyca i dlatego też znów pojawiło się u nas coś kolejnego w tym stylu.
Kto był zaangażowany w licytacje dla Nathaniela to już poznał uzdolnioną osobę, która prowadzi fan paga Aledekor - art była na licytacji skrzyneczka marynistyczna. Do nas doszła też skrzyneczka i jeszcze jedna niespodzianka. Obiema jesteśmy oczarowani, każdy drobny szczegół dopracowany, widać, że jest w tych rzeczach głębia tworzona z pasją :)
Sami zobaczcie jakie mamy nowe cuda.





Cuda prawda? A to tylko garstka tego co znajdziecie na stronie są piękne chlebaki, zegary ręcznie zdobione, ciekawe kalendarze i mnóstwo innych cudowności :)
Z czasem pokażemy Wam gdzie skrzyneczka znalazła swoje stałe miejsce i gdzie ustawiliśmy kotwice, bo póki co zastanawiam się jak to wszystko zaaranżować, bo chcę zrobić małe przemeblowanie.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Coś praktycznego

W końcu uda mi się coś napisać, ostatni jakoś mało czasu mam na blogowanie, ale pokaże Wam dzisiaj jakie dostaliśmy praktyczne woreczki :)
W środku są wypełnione nieprzemakalnym materiałem więc nawet jak coś się rozleje to nie przesiąknie dalej. Woreczki dostępne są w 4 rozmiarach. Wszystkie rozmiary możecie zobaczyć tu
My dostaliśmy do przetestowania dwa z nich. Szczególnie przypadł nam do gustu ten mniejszy woreczek ze względu na to, że można włożyć tam przekąskę dla Nataniela, czasem jakieś drobiazgi. Większy woreczek idealnie nadaje się na dalsze podróże wtedy gdy potrzebujemy zabrać więcej rzeczy. Większy woreczek ma ten plus, że jeśli nie potrzebna nam taka duża powierzchnia do wypełnienia go można go przypiąć w połowie napkami.
Żywe kolory i wzory tkanin przyciągają oko.
Według mnie takie woreczki przydają się na każdym kroku i warto je mieć pod ręką.
Torby są świetne ponieważ można zapakować do nich co tylko sobie wymarzycie. Jedzenie, kosmetyki, ubrania, buty, kredki, zabawki...






Duża metka pozwala nawet na zawieszenie torby :)


W każdej torbie znajduje się ulotka z innymi wzorami i rozmiarami dostępnych toreb.



Prosty, ale jakże praktyczny i przydatny gadżet dla każdej mamy :)

Jeśli chcecie znaleźć Mon Petit Blue to zapraszam tu

niedziela, 24 sierpnia 2014

Świętujemy rok blogowania

To właśnie rok temu 24 sierpnia późną porą zasiadłam do laptopa już dużo wcześniej zastanawiałam się nad prowadzeniem bloga, ale jakoś zawsze zastanawiałam się czy to dla mnie. W końcu powiedziałam sobie spróbuję, nic nie tracę i nie żałuję tej decyzji.
Przez ten rok blogowania wiele się nauczyłam, poznałam wiele ze swoich czytelniczek bliżej, zorganizowałam kilka dużych konkursów, podjęłam wiele współprac. Każdego dnia dzięki blogowaniu odkrywałam, że ja też coś mogę zdziałać. Dzięki blogowaniu udało mi się dotrzeć do większej ilości osób i wspomogliśmy wspólnie już kilka razy Nathaniela i jego mamę :)
Udało się zorganizować kilka fajnych akcji wymianek z których sama nie spodziewałam się, że wyjdzie taka dajna zabawa.
Na pewno mój blog nie jest najbardziej poczytnym blogiem, ale ja cieszę się z tego co już się udało osiągnąć, z tego, że na początku nawet przez myśl mi nie przyszło, że tyle osób będzie nas czytać i, że będzie z nami cały ten rok :)
Każdemu z Was dziękuję za to, że jesteście z nami i gdy trzeba wspieracie, gdy trzeba śmiejecie się i płaczecie z nami :)
Dzięki blogowaniu nauczyłam się też, że warto dążyć do celu i dzięki temu udało mi się osiągnąć kilka rzeczy, które wcześniej wydawały mi się rzeczami nie dla mnie. Chociaż by szycie :)
Dziękuję też wszystkim firmą, które uwierzyły w nas od samego początku i podjęły z nami współpracę. Jakiś czas temu zaczęły napływać do mnie wiadomości w których same firmy zaczęły pytać o współpracę i na prawdę to cieszy :) Cieszy to, że to co robię jest postrzegane pozytywnie i, że sama dzięki blogowi mogę mieć coś dla Nataniela, ale też pokazać coś Wam. Od początku rządziło u nas hand made i na pewno tak zostanie, bo te perełki warto wynajdywać i pokazywać :)

Teraz małe podsumowanie w liczbach:

Wyświetlenia na blogu:

Na fan pagu jest:



Obserwatorów:


W google + jest Was:


Liczba wyświetleń bloga w ostatnim miesiącu:



Roczkowy post jest 273 postem na blogu


DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚCIE Z NAMI! :)


Akcja wymiana part rok bloga

Zastanawiałam się czy organizować kolejną akcję, ale wiem, że wiele z Was pytało o nią, więc postanowiłam, że na roczek bloga konkursu nie będzie, bo niedawno zakończył się jeden, ale zrobię Wam niespodziankę w postaci akcji wymiana.
Ci co brali udział znają już zasady, ale przeczytajcie je jeszcze raz, bo kilka punktów uległo zmianie z racji tego, że ostatnio był problem przy dużej ilości zgłoszeń postanowiłam tym razem ograniczyć ilość osób i tym razem kto pierwszy tern lepszy.

Regulamin :

 1) Zgłoszenia przyjmuję na adres natanielkowo@gmail.com w tytule wpiszcie akcja wymiana part rok bloga
2) Zgłoszenie musi zawierać imię i nazwisko (adres bloga jeśli takowy prowadzicie), adres do wysyłki oraz wiek i płeć dziecka/ dzieci. Dla ułatwienia podajcie również co lubią Wasze dzieci oraz rozmiar ubranka jaki noszą
3) Tym razem jest ograniczona ilość miejsc pierwsze 30 osób (w sumie 29, bo my też bierzemy udział) zakwalifikuje się do zabawy
4) Po uzyskaniu wyżej wymienionej ilości zgłoszeń będę rozsyłać każdej osobie biorącej udział w akcji adres do wysyłki wraz z resztą danych
5) Działamy fair i wszystkie wysyłamy paczki nie przewiduję, żeby ktoś był nieuczciwy ;) paczki mają wylecieć od Was najpóźniej 2 września tak by wszystkie osoby biorące udział dostały je do 8 września najpóźniej
5) Paczuszki prosimy wysyłać listem poleconym lub paczką tak by w razie zaginięcia można było potwierdzić, że paczuszka od Was wyszła.
6) I najważniejszy punkt dobrze się bawimy (jeśli jakaś mama blogerka zechce opublikować wpis co dostała w ramach wymiany oczywiście mile widziany jest taki wpis i sami też taki wpis uczynimy po raz kolejny.
7) Po otrzymaniu paczuszki wysyłacie do nas zdjęcie tego co znalazło się w paczuszce wraz z imieniem i nazwiskiem osoby od której paczuszka do Was przyleciała, a my publikujemy je na fb w galerii akcja wymiana :)
8) Rzeczy w paczce mają być tym nowe (dopuszczane jest jakieś ubranko czy zabawka w stanie bardzo dobrym, ale tylko jako dodatek reszta rzeczy ma być nowa)
9) Tak jak poprzednio nie ma kwoty do jakiej trzeba zrobić paczuszkę z tego względu, że chcę by każdy miał szanse wziąć udział w akcji , bo każdy ma inną zasobność portfela, a i tak poprzednia edycja pokazała, że każdy się stara na tyle ile może, żeby paczuszka była dobrze przygotowana :)
10) Oczywiście tak jak w poprzednich edycjach miło by było jak by w paczce znalazło się coś hand made (jeśli sama coś tworzysz dołącz to do paczuszki)
11) Osoby z zagranicy też mogą zgłaszać się do akcji - wtedy wysyłam Wam adresy również do osób mieszkających za granicą. Chyba, że będzie nieparzysta ilość takich osób wtedy wysyłka może np. odbyć się do kogoś z rodziny do Polski, a oni prześlą Wam ją dalej. Ostatnio jednak udało się zebrać parzystą ilość osób z zagranicy i każdy był zadowolony w ten sposób z wymianki :)




To tak na koniec kilka paczuszek z poprzedniej edycji wymianki:





Miłej zabawy :)


czwartek, 21 sierpnia 2014

Półtora roku temu zmieniło się nasze życie...

Zmieniło się wraz z 50 cm szczczęściem ważącym zaledwie 2410 g :) Taki mały okruszek, a wprowadził w nasze życie coś szczególnego, wyjątkowego coś czego nie da się do końca opisać słowami i coś czego nie zamieniła bym za nic innego.
Nataniel nie jest już bezbronnym niemowlakiem, jest już dużym chłopcem,który bardzo szybko dorównał wzrostem rówieśnikom, a wagą pewnie ich nawet przegonił ;) Jest już bardzo samodzielny i z każdym dniem podziwiamy jego nowe umiejętności. Co już umie? Wydaje mi się, że wiele jak na swoje 1,5 roczku:
- sygnalizuje swoje potrzeby
- jest odpieluchowany przez dzień
- mówi: mama, tata, baba, papa, idę, koko, chodź, babek (dziadek), si, ma, daj, cześć
- swoimi półsłówkami umie powiedzieć znacznie więcej (półsłówka zrozumiałe są dla mnie, ale i dla niektórych z bliskiego otoczenia też)
- naśladuje odgłosy zwierząt szczególnie konika, kurek i kota
- umie samodzielnie wejść i zejść ze schodów
- umie samodzielnie jeść
- pije z kubeczka lub szklanki
- poproszony o jakąś rzecz umie ją odnaleźć i przynieść
- rysuje kredkami i maluje farbami po swojemu
- pokazuje części ciała na swoim ciele i naszym takie jak: oko, nos, usta i pępek
- jeśli znajdzie jakich paproszek na ziemi wyrzuca go do kosza
- uwielbia sprzątać, zabiera mopa lub szczotkę i chodzi po domu i sprząta po swojemu
- od kilku dni robi śmieszne miny i jak się z niego śmiejemy to i on się zaczyna śmiać
- jak się przytulamy z Natanielkowym tatą to on leci do nas i przytula się do nóg
- jak wie, że mamy gdzieś wychodzić siada na schodku i odpina trepeczki, po przyjściu znów siada i odpina buciki
- jak tylko słyszy samolot patrzy w niebo i pokazuje gdzie leci
- jeśli raz coś zobaczy robi to samo np. czesze włosy, próbuje tak jak tata odkręcić śrubokrętem śrubkę, ściera podłogę itd.

i jeszcze wiele, wiele innych rzeczy ale te wydają mi się ostatnim czasem takie najważniejsze :)

Kocham tego naszego małego szkraba i wiem ile wprowadził radości w naszym życiu, z każdym dniem coraz więcej potrafi i uczy nas, że mimo tego potrzebuje naszej bliskości, bo gdy tylko dzieje się coś złego biegnie by schować się w naszych ramionach :)




Jesienny powiew

Dzisiaj na dworze zimno i pochmurno więc siedzimy w domu. Chociaż było by co robić, bo malinki do pozbierania i inne rzeczy, ale niestety pogoda dzisiaj nas nie rozpieszcza. Znaleźliśmy jednak sposób by się nie nudzić. Jadąc na wieś po drodze wstąpiliśmy do biedronki i co? Udało mi się kupić super kredki i farby do malowania palcami. Na kredki w między czasie uszyłam Natanielowi organizer na kredki (jak wyszedł zobaczycie na Kąciku Natanielkowej Mamy). Przetestowaliśmy sami i myślę, że to całkiem fajny gadżet szczególnie jak się gdzieś jedzie i nie ma miejsca na jakieś większe pudełko z kredkami.
Farby okazały się hitem (co prawda pieczątki nie do końca odbijają się tak super), ale dla Nataniela najlepszą frajdą jest maczanie paluszków w farbie i robienie swoich malowideł ;)

Także na jesienne chłody gdy trzeba posiedzieć trochę w domu polecamy kartki, kredki lub farby i zabawa gwarantowana :)









A Wy jak się bawicie gdy za oknem pada deszcz?

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Bo na wsi fajnie jest

Mimo, że kocham swoje miasto i jego klimat to uwielbiam też przyjeżdżać na wieś. Tu życie toczy się nieco inaczej niż w mieście, jest więcej przyrody i ciszy. W mieście za oknem ulica tu z jednej strony też, ale z innej widok na pola i łąki, na góry. Tu odpoczywamy, tu ładujemy baterie na dalsze życie. I cieszę się, że mamy tą wieś na którą zawsze możemy przyjechać - pozbierać maliny, iść w góry, pooglądać wiejskie zwierzęta. Dzisiaj miejskie dzieci często nie widziały krowy zszokowani? Ja byłam jak usłyszałam, że mleko daje fabryka. Dlatego też cieszę się, że Nataniel zna i miasto i wieś w każdym z nich jest coś innego o czym warto wiedzieć.
Wczoraj byliśmy na spacerze, dzisiaj zbieraliśmy maliny i robiliśmy soczek na zimę, są jabłuszka na kompot. Po warzywa wystarczy iść do ogródka i już jest zupa :) wszystko takie eko, bez zbędnej chemii :)
Za to właśnie też lubię wieś za to, że można więcej mieć swojego, bez latania po to do sklepu, ze sprawdzonego źródła.




Taki sobie strumyczek niedaleko domu :)






Tak sobie śpię po spacerku :)


Nataniel mnie dzisiaj zaskoczył pięknie zbierał malinki, pokazałam mu które można i dzielnie szedł razem ze mną i zrywał :)





I tak sobie siedzimy do niedzieli na tej wsi :)

A jak o wsi i przyrodzie to zajrzyjcie po kosmetyki naturalne