Strony

środa, 10 sierpnia 2016

Kosmetyk dla każdej z nas

Dzisiaj ostatni wpis z serii mama's. Seria składa się z pięciu kosmetyków specjalnie dostosowanych do potrzeb kobiet w ciąży i mam. Dzisiaj trochę o kremie, który może być stosowany niezależnie od wieku i tego czy jest się mamą czy nie :)
Krem na zmęczone i opuchnięte nogi. Nie tylko kobiety w ciąży spotykają się ze zmęczonymi nogami, często zdarza się to po długim dniu pracy czy dłuższym chodzeniu w szpilkach. Więc to krem idealny dla każdej kobiety. Opuchnięcia występują czasami w czasie ciąży, ale zdarzają się też przy upałach nie zależnie od tego czy nosi się pod sercem swoje maleństwo.
Krem daje natychmiastowe poczucie ulgi dla zmęczonych i opuchniętych nóg. Dzięki zawartym w kremie składnikom uwalnia się mentol, który koi obolałe nogi i zapewnia długotrwały efekt chłodzenia. Obecność w kremie naturalnych wyciągów roślinnych wzmacnia drobne naczynia krwionośne i zapobiega ich pękaniu. Producent zaleca by krem stosować rano i wieczorem.  Pojemność 100 ml.



Więcej o kremie oraz pozostałych kosmetykach z serii mama's poczytacie tu

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Mama's

Dzisiaj kolejny post z serii kosmetyków dla przyszłych i obecnych mam. Tym razem bardziej dla tych tuż po narodzinach swojego Szkraba i dla tych karmiących piersią. Jak wiadomo w czasie karmienia piersią nie jest tylko pięknie i kolorowo. Czasami przytrafiają się różnego rodzaju dolegliwości. Bóle sutków, pęknięcia, w późniejszym czasie pogryzienia. Warto więc zapoznać się z kosmetykami, które złagodzą te dolegliwości
Krem do pielęgnacji biustu można stosować już w czasie ciąży. Chroni piersi przed wysuszeniem, poprawia ich napięcie. Plusem kremu jest to, że zapobiega wiotczeniu skóry co często się zdarza już po karmieniu więc jest to krem, który można stosować od początku ciąży, poprzez okres karmienia dziecka i po nim :)
Pojemność kremu to 125 ml.
Maść na pękające sutki szczególnie pomocna jest w czasie karmienia piersią. Natłuszcza i zmiękcza naskórek oraz łagodzi podrażnienia. Jest bezpieczna zarówno dla mamy jak i dziecka. Nie zawiera barwników, sztucznych konserwantów ani substancji zapachowych. Pojemność 20 g.






Więcej o tych i innych produktach z serii mama's przeczytacie tu

piątek, 5 sierpnia 2016

Będę mamą

Wiedziałam, że tytuł posta zachęci Was do zajrzenia ;)
Chciałam Wam przedstawić kosmetyki dla przyszłych mam stąd też tytuł postu.
Seria kosmetyków mama's zawiera 5 produktów do różnych zadań. Dzisiaj opisze dwa z nich w kolejnych wpisach opiszę resztę.
Rozstępy - niestety dotykają większość przyszłych mam, chociaż są takie szczęściary, których to nie dotyczy. Jednak większość takiego szczęścia nie ma dlatego warto zaopatrzyć się w kosmetyki, które zapobiegają wystąpieniu rozstępów lub pomagają w ich zmniejszeniu.
I tu możemy wybrać między olejkiem przeciw rozstępom o pojemności 100 ml lub kremem przeciw rozstępom, który ma pojemność 150 ml. Można też stosować oba kosmetyki na przemiennie.
Olejek można stosować zarówno w ciąży jak i po porodzie. Poprawia elastyczność i sprężystość skóry. Stosowany codziennie po kąpieli sprawia, że zatrzymuje wodę w naskórku, dzięki czemu skóra jest nawilżona.
Produkt wolny od barwników, konserwantów i substancji zapachowych dzięki czemu nie drażni wrażliwego nosa przyszłej mamy. Bo niektóre kobiety w ciąży przestają tolerować kosmetyki, które przed nią uwielbiały ;) od taki psikus ciążowy. Przy olejku producent zaleca stosowanie go naprzemiennie z kremem, który nie tylko zapobiega rozstępom, ale również powoduje, że rozstępy, które się już pojawiły są niwelowane. Krem sprawia, że skóra staje się bardziej elastyczna. Zalecane stosowanie kremu dwa razy dziennie.
Dzięki produktą mama's możecie zniwelować, a nawet uniknąć nieprzyjemnych skutków ciąży do jakich należą rozstępy.
Czas oczekiwania na swój mały skarb to piękny czas, ale warto w nim zadbać też o swoją skórę :)




Więcej o kremie i olejku oraz ich składzie możecie poczytać tu

środa, 3 sierpnia 2016

Weekendowy wypad

Nataniel dzisiaj u dziadków więc mam chwilę, żeby napisać wpis :) W ten weekend wybraliśmy się do Wrocławia. Głównie z myślą zwierzenia zoo, które tak wiele osób poleca. Niestety nastawiliśmy się na coś woow, a wyszliśmy tak średnio zadowoleni. Części zwierząt nie zobaczyliśmy m.in. lwów, tygrysów były gdzieś pochowane, w afrykarium strasznie dużo osób, żeby coś zobaczyć trzeba było się nieźle nagimnastykować. Reszta zwierząt podobnie jak w innych zoo. Po wyjściu z zoo Nataniel najlepiej wspominał przyczepkę :D i słonia, który obsypywał się piaskiem. Mnie osobiście podobały się wielkie płaszczki i rybki z bajki nemo i dori ;)
Po za zoo dzień wcześniej byliśmy na pokazie fontanny i tu wszystkim nam się bardzo podobał pokaz. Ogólnie Wrocław jako miasto bardzo ładne.
Zwiedziliśmy też ogród botaniczny. Początkowo planowaliśmy jechać na 3 dni, ale jak dla nas ten weekend wystarczył.
Byliśmy też obok panoramy Racławickiej, ale cena biletu 30 zł/osoba była trochę pomyłką jak dla nad więc woleliśmy przeznaczyć tą sumę na coś innego.

To był w sumie ostatni nasz wolny weekend w te wakacje, bo od tego startuję znów z kiermaszami, które mam przez cały sierpień. Także tym bardziej cieszymy się, że udało nam się chociaż na chwilę gdzieś pojechać.





















Na plus dla Wrocławskiego zoo jest to, że faktycznie jak się do niego wejdzie można tam miło spędzić cały dzień. Są ławeczki, jest letnia kawiarenka i park linowy dla dzieci. My akurat nie korzystaliśmy z tych rzeczy, ale dużo osób tak :) Mieliśmy jedzenie ze sobą więc dla nas najważniejsze były ławeczki co jakiś czas siadaliśmy i patrząc na zwierzęta chwile odpoczywaliśmy. Fajnym pomysłem było też to, że była wydzielona strefa ze zwierzętami tj. kozy, baranki, króliki gdzie po wrzuceniu 1 zł do automatu wyskakiwały granulki, którymi można było nakarmić te zwierzaki. Atrakcja dla dzieci spora. W dalszej części zoo był zakaz karmienia zwierząt co jest zrozumiałe :)