Strony

wtorek, 13 października 2020

Historyjki z okienkami

My kolejny tydzień mamy nauki zdalnej, więc trochę więcej czasu mamy w domu tym bardziej, że pogoda nie sprzyja wychodzeniu. Jest deszczowo i zimno więc wieczorami rozpalamy w kominku i mamy chwilę na czytanie :)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać świetne książeczki dla młodszych dzieci, chociaż starsze też pewnie z zaciekawieniem popatrzą co kryje się w okienkach. Mi ta seria bardzo się spodobała, szczególnie psi patrol, który u nas od dłuższego czasu jest na topie, bo najpierw Nataniel uwielbiał psią ekipę, a teraz Pola :)

Książeczka jest kartonowa, ma grube strony i kryją się w niej okienka z różnymi obrazkami i tekstami. Świetny pomysł na czytanie i zabawę w odkrywanie co się kryje w okienku.







Oprócz historyjek z okienkami są też zwykłe książeczki z opowiadaniami i gazetka z kolejnym pieskiem (kto czytał ostatni post wie, że tam był Rabuul tym razem jest Zuma do kolekcji).

Jeśli jeszcze nie znacie książeczki bajeczki koniecznie zajrzyjcie znajdziecie tam dużo książek z postaciami z bajek, są tez wodne kolorowanki i mnóstwo gazetek. Dostawa gratis od 80 zł, a co to 80 zł biorąc pod uwagę, że niebawem zacznie się sezon świąteczny i będziemy kupować prezenty. Ja uwielbiam czytać dlatego u Nas od Mikołaja czy pod choinką dzieci zawsze znajdują jakieś książki :)

 

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Koniec wakacji

Jutro dzieci ruszą do szkoły na rozpoczęcie, u Nas zaczynamy od tego roku przygodę z pierwszą klasą, ale żeby nie było tak łatwo to po rozpoczęciu będzie jeszcze dwa tygodnie wolnego, a później trochę odrabiania tego wolnego i plan przez jakiś czas inny z powodu remontu szkoły. Fajnie, że dzieci wrócą do nowo wyremontowanej szkoły, ale z drugiej strony szkoda, że zaplanowane mają już trzy soboty kiedy mają tą szkołę odrabiać tym bardziej, że część dzieci w soboty ma zajęcia dodatkowe i pozostanie nam pewnie w piątki brać lekcję na sobotę do domu, bo my w tym czasie mamy basen z, którego nie zrezygnujemy. Ale to jeszcze się okaże jutro pewnie jak to dokładnie planują.

Póki co cieszymy się jeszcze ostatnim dniem beztroski i jak by nie było zakończeniem pewnego etapu życia Nataniela. Ciekawa też jestem jak po tak długim czasie zaaklimatyzuje się w szkolnej jak by nie było reżimowej codzienności, bo nie jest to niestety normalny rok nauki jak każdy tylko trochę taki niepewny co będzie i jak to wszystko będzie wyglądać. Ale chyba nie ma innego wyjścia jak poczekać co się wydarzy niż się tym zamartwiać ;) póki co dzisiaj dostaliśmy miłą paczuszkę i mam chwilę na napisanie postu, bo Nataniel i Pola zajęci oglądaniem, naklejkami i czytaniem.

Doszły cztery książeczki każda z naklejkami, które Pola ostatnio uwielbia :) Nataniel był trochę zawiedziony bo stwierdził, że nic dla starszaków nie ma :D ale ostatecznie zadowolił się psim patrolem i kulkowym pojazdem.

Polecam książeczki i bajeczki przystępne ceny i duży wybór książeczek i gazetek z bajkowymi bohaterami. Znajdziecie tam również kolorowanki i prenumeraty w niższych cenach :)

U nas takie książeczki z naklejkami sprawdzają się na prawdę dobrze i zawsze mam chwilę odpoczynku od biegania i wiecznych pytań :D

w środku różne gry i łamigłówki oraz krótkie teksty, każda książeczka dedykowana jest innej bajce :)









Jak sami widzicie książeczki są mega kolorowe, jakość druku na prawdę fajna i cała strona naklejek bez, których takie książeczki nie mogły by istnieć ;)

środa, 27 maja 2020

Co u nas po czasie Narodowego zamknięcia

Po czasie zamknięcia czas trochę odetchnąć na świeżym powietrzu. O ile jest ładnie Nataniel jeździ na rowerze i spala kalorie, bo ostatnio trochę mu się przytyło przez brak ruchu i zajęć na basenie, dlatego jakoś trzeba działać. Pola jeździ na zjeżdżalni, bawi się w piasku lub podlewa Nasz mały ogródek, bo to uwielbia.
Codziennie prawie jeździmy do paczkomatu nadać lub odebrać paczki, a po drodze są wiatraki. Zawsze tam zwalniam o ile nic za nami nie jedzie i Pola z zainteresowaniem się im przygląda.
Po za tym u mnie czas zamknięcia był czasem pracy, starałam się utrzymać firmę, bo nie chciałam zrezygnować po kilku latach jej prowadzenia. Udało się także mogę dalej działać, bez pracy chyba był zwariowała w tym zamknięciu. Nataniel jest w zerówce, a i tak codziennie mamy zadania do odrobienia o ile na początku jeszcze jakoś to szło, tak teraz już jest tak znudzony, że sama czekam aż w końcu będą wakacje i nie będzie trzeba męczyć tych zajęć ;)
Niedługo już Dzień Dziecka w tym roku postawiliśmy na domek na ogrodzie, który stoi już od jesieni tam tego roku, ale nie był jeszcze wykończony. Udało się zamontować już zjeżdzalnię i ściankę wspinaczkową, do niedzieli chcę urządzić domek w środku, czekam jeszcze na kilka rzeczy aż dotrą i będę działać. Oficjalnie u nas dzień dziecka będzie w niedzielę, bo wtedy wszyscy jesteśmy w domu i wpadną dziadki także cały dzień będzie na świętowanie tego dnia.
Dobrze, że pogoda się zaczyna w końcu robić i można więcej czasu spędzić na podwórku.



Siedzenie w domu sprzyjało budowaniu z lego, powstało mnóstwo różnych pojazdów, posterunków, nawet miasto



czwartek, 7 maja 2020

Wyrwa

Ostatnio na blogu jak już się coś pojawia to tylko w tematyce książkowej ;) może uda się niebawem napisać coś innego co by nie było monotematycznie, ale póki co mam dla Was kilka słów na temat nowej książki autorstwa Wojciecha Chmielarza "Wyrwa", Do tej pory to trzecia książka tego autora za mną i muszę przyznać, że ta podpasowała mi najbardziej, bo opiera się bardziej na psychologicznych aspektach głównego bohatera. Jest co prawda wątek kryminalny, ale nie jest głównym wątkiem jak przy wcześniejszych książkach. Tu sytuacja rozwija się stopniowo i w treści dużo przeczytamy o tym jak czuł się Maciej Tomski po stracie żony, która zginęła w wypadku samochodowym w zupełnie nieodpowiednim miejscu, bo nie powinno Jej tam w ogóle być, ale czemu tam była i co tam robiła okaże się dopiero po przeprowadzeniu przez Macieja prywatnego śledztwa.
Tajemniczy mężczyzna na pogrzebie, okoliczności w jakich zginęła Janina nie dają Mackowi spokoju dlatego zaczyna szukać co tak na prawdę się stało. Okaże się to dla Niego dość bolesne, bo odkryje, że osoba z którą przez ponad kilkanaście lat mieszkał pod jednym dachem, miał z Nią dwójkę dzieci okaże się osobą, którą tak na prawdę nie do końca znał. Z każdą stroną chce się czytać dalej, by dowiedzieć się jaki finał ostatecznie obrało śledztwo, po drodze wychodzą nowe fakty i wszystko nabiera tempa.
Polecam jeśli lubicie tego typu książki :)



czytampierwszy.pl
torba Kącik Natanielkowej Mamy

sobota, 21 marca 2020

Ocalić życie

Żyjemy obecnie w dość dziwnych czasach, z godziny na godzinę różne ustawy, sytuacje się zmieniają. Podejrzewam, że za X lat w podręcznikach szkolnych może być o tym mowa. Wiele z Was pewnie się martwi, inni są przerażeni, jeszcze inni muszą chodzić do pracy. Niezależnie od tego w jakim jesteście teraz stanie polecam Wam sięgnąć po jakąś książkę to da Wam odskocznie od rzeczywistości.
Ja ostatnie kilka wieczorów spędziłam z kolejną książką wartą uwagi. Zofia Ossowska napisała "ocalić życie" książka pełna trudnych życiowych przeżyć, ale dająca poczucie, że rodzina to siła. Jedna kobieta, której list od zmarłej już mamy wywróci życie do góry nogami. Do tej pory wiodła spokojne życie u boku męża i 12 letniej córki Basi, ale to się zmieni z dnia na dzień, bo okazuje się, że została adoptowana. Ale nie była to oficjalna adopcja, jej rodzice błagali o zatrzymanie ich dzieci obcych ludzi, by ratować je od śmierci. II Wojna Światowa poniosła ogrom ofiar, ale były też historie gdzie ktoś ocalał i właśnie taka historia przydarzyła się tutaj, ale to nie koniec historii, bo okazuje się, że ocalał jeden z jej braci. Wyrusza w podróż by Go odnaleźć. Czy to będzie słuszna decyzja? Jakim człowiekiem okaże się Jej brat? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się jeśli przeczytacie książkę. Historia warta poznania, tym bardziej, że inspirowana była prawdziwą historią. Po przeczytaniu chwilę musiałam ją przetrawić, ciężki temat, ale dający nadzieję, że nawet po latach jest się w stanie odkryć prawdę i spełnić życzenie adopcyjnej mamy.
Niestety były też ofiary całej historii m.in. adopcyjny tata, który musiał zrobić coś co przekraczało ludzkie siły i pojęcie, ale nie miał wyjścia i zapłacił za to wysoką cenę. Niestety nie tylko On, bo cała rodzina była z tym związana, ale nie zawsze jest wszystko czarno - białe. Dopiero po poznaniu całej historii można ocenić człowieka.


środa, 11 marca 2020

Kiedy pozostaje tylko nadzieja

Dzisiaj ogłosili wolne od szkoły z powodu koronawirusa. Osobiście panika Nas nie dopadła, nie mamy zapasów żywności (chociaż się nad tym zaczynam zastanawiać, bo jak zamknęli szkoły,mogą też i sklepy). Ale dopadła mnie refleksja, że ludzie trochę przygotowują się jak na wojnę i trochę mnie to dziwi, według mnie nie potrzebnie sieje się panikę, ale z drugiej strony kiedyś też mówiono, że wszystko minie, przejdzie. Niestety nie minęło tak jak by się można było tego spodziewać. Dlatego tak ważne jest by pamiętać tam ten czas i nie dopuścić do tego by kiedykolwiek jeszcze miały miejsca takie zdarzenia. Mowa o książce "Dziecko z Auschwitz". Sporo osób pisze, że im literatura ze słowem Auschwitz w tytule się przejadła. Według mnie nie jest to dobra tendencja i nie chodzi tu o promowanie byle jakiej literatury, bo sama jeden tytuł świadomie pominęłam w czytaniu ponieważ nic z prawdą nie miał wspólnego. Jednak ta książka jest inspirowana prawdziwą historią i jedno co na pewno się wynosi po jej lekturze to nadzieja, która w czasach kiedy wcale wydaje się, że nie powinno jej być - była. W książce poznajemy historię kilku kobiet, które trafiły do obozu Auschwitz. Poznajemy ich losy z przed wojny, czas w obozie i czasy po obozie. Książkę czyta się jednym tchem (potwierdza to również mój tata, któremu podrzucam książki, które uważam za warte uwagi). Po przeczytaniu byłam pełna podziwu, że nawet w tak strasznym miejscu jak Auschwitz panowała przyjaźń i chociaż można było zapłacić za nią najwyższą cenę, można też było uratować jakieś istnienie. Historia mimo, że osadzona w okrutnych czasach napawa nadzieją na lepsze jutro. Miło czytało się zakończenie, że jednak miłość potrafiła zwyciężyć w tym przypadku i pokazała jak potrafi być silna.
Jeśli chcecie przeczytać coś co da nadzieję, ale pokaże Wam też realia obozowego życia koniecznie sięgnijcie po "Dziecko z Auschwitz"


czwartek, 27 lutego 2020

W sieci zł@

Żyjemy w czasach gdzie internet jest nieodłączną częścią społeczeństwa. Ma on wiele pozytywnych aspektów, ale niestety kryje się za nim też mroczna strona. Hejt, szykanowanie, ubliżanie, jak wiemy czasem potrafi wyniknąc z tego tragedia. Co zrobić by uchronić przed tym swoje dziecko, czy to w ogóle możliwe?
Ostatnio przeczytałam książkę "W sieci zł@" Wedny James. Każdy rodzić szczególnie tych dzieci, które zaczynają wchodzić w świat internetu powinien według mnie ją przeczytać.
Beth to blogerka i mama dwóch dziewczynek Lucy i Charlotte. Obie dobrze się uczą, mają zajęcia dodatkowe. Lucy jest bardziej wycofana, za to Charlotte to urodzona liderka z wianuszkiem przyjaciółek przy boku. Tylko czy tak pozornie urodzona liderka nie skrywa jakiś tajemnic? Ciężko się przyznać przed samym sobą, że własne dziecko może być sprawcą przemocy w sieci i nie tylko. Co stanie się jak Beth odkryje tą prawdę? Ile osób z tego powodu będzie cierpiało?
Dwie rodziny będą musiały poradzić sobie z cyberprzemocą i przyznać przed samym sobą, że w rodzicielstwie nie wszystko jest oczywiste.
Książka napisana w przystępny sposób, przeplatana wpisami z bloga i komentarzami do danego wpisu, więc czyta się całkiem ciekawie. Z każdą stroną dowiadujemy się więcej, plusem książki jest to, że napisana jest z perspektywy kilku osób więc możemy zgłębić problem z różnych stron.
Polecam, bo to temat na czasie i warto mieć oczy szeroko otwarte szczególnie jeśli chodzi o dzieci.