Strony

czwartek, 23 października 2014

Bo czytanie jest ważne

Dzisiaj chcę przedstawić Wam książeczki o, których do tej pory słyszałam, ale nie mieliśmy ich w swoim zbiorze.
Dzięki wydawnictwu REA SJ poznaliśmy książeczki o Kajtusiu przesympatycznym małym chłopcu, który stawia czoła codziennym trudnością i nowym wyzwaniom. Do naszej domowej biblioteczki trafiły tytuły: Kajtuś na nocniczku, Kajtuś Opiekunka oraz Kajtuś zaginiona skarpetka. Natanielowi od razu spodobały się przygody Kajtusia. Pierwszą książeczkę, którą przeczytaliśmy była ta o nocniczku i mimo, że Nataniel już wie do czego służy nocnik to podczas czytania pokazywał na swój nocniczek i się cieszył. Książeczki są świetne, bo mają walory edukacyjne i pomagają małemu czytelnikowi zrozumieć sprawy, które są dla niego nowe lub których się boi. Dodatkowo aktywizują i pomagają w podejmowaniu nowych dziecięcych wyzwań :)
W stałej ofercie wydawnictwa jest sporo różnych tytułów o Kajtusiu myślę, że nie są to nasze ostatnie książeczki z tej serii, bo zarówno Natanielowi jak i mi bardzo się spodobały :)


 Niespodzianką dla nas była koszulka, którą Nataniel otrzymał :)


Wydawnictwo przygotowało też niespodziankę dla Was :) do zdobycia książeczka -rysowanie dla dzieci w wieku 3 lat (wkrótce mikołaj więc nawet jak sami nie macie takich dzieciaków warto wziąć udział i sprezentować książeczkę jakiemuś małemu czytelnikowi :)





Więcej książeczek o Kajtusiu znajdziecie na stronie wydawnictwa






 I koniec książeczki ;)

Ale nawiązując do ostatniego wpisu o myciu ząbków zobaczcie Kajtuś myje ząbki


wtorek, 21 października 2014

Myje ząbki

Dzisiaj temat ważny o tym, że myć ząbki trzeba wie każdy, ale nie każdy wie, że dbać o jamę ustną trzeba jeszcze przed tym jak ząbki u dziecka się pojawią. Ja miałam specjalną szczoteczkę silikonową na paluszek i czyściłam buźkę Nataniela, kolejny sposób to pieluszka tetrowa namoczona w wodzie i obwinię na palec. Gdy maluszek ma już pierwsze ząbki cza na zakup pasty i szczoteczki. Naszą pierwszą pastą był elmex, szczoteczka z rossmana taka z dziurką na paluszek. Jednak ostatnio głośno na fb i blogach o akcji "Zachęć swoje dziecko do mycia zębów" uważam, że ta akcja jest bardzo potrzebna i my się do niej przyłączyliśmy. Zmieniliśmy szczoteczkę na soniczną dzięki której wiemy ile czasu trzeba myć ząbki jest podświetlana i ma wibracje. Natanielowi wibracje nie specjalnie przypadły do gustu więc włączamy tylko światełko i czyścimy ząbki. Niestety w Polsce bardzo dużo dzieci ma problemy już z mleczakami powód? Powodów jest mnóstwo od tego, że rodzice nie pilnują i nie przykładają większej wagi do mycia ząbków u dzieci, aż po ilości słodyczy jakie podaje się dziecku. Jak usłyszałam pewnego razu jak mój Nataniel miał z pół roczku, od cioci, że jej koleżanka podaje 8 miesięcznemu dziecku batony typu mars nic nie skomentowałam, ale dla mnie to porażka uczenie dziecka od małego jedzenia słodyczy. Nataniel owszem je słodycze, ale nie są to batony typu mars ;) mimo, że ma już 20 miesięcy od czasu do czasu je lubisia, herbatniki i kinder czekoladę. Po za tym ostatnio posmakował lizaka więc kupiliśmy mu takiego co sam zrobił (o tym post niżej ;) ale na pewno słodycze nie są w jego diecie co dziennie, a jak już są to dbamy o to, żeby nie było ich za wiele. Drodzy rodzice za duża ilość słodyczy to nie tylko wielki problem dla mleczaków, ale i dla zdrowia Waszych pociech.
Na pewno jest część osób, która zastanawia się jaką pastę wybrać na początek. I ja się zastanawiałam na rynku jest kilka rodzajów past ale ja jako, że znałam elmex i wiedziałam, że jest to dobra marka wybrałam właśnie tą z przeznaczeniem dla dzieci 0 - 3 lata. Jednak jest jedno ale na które warto zwracać uwagę przy wyborze past dla maluszków. Fluor nie może być go w paście więcej niż 500 ppm, a to dlatego, że powoduje ryzyko zatrucia flurozą. Wiadomo małe dzieci nie zawsze są w stanie wypluć pastę i najzwyczajniej w świecie ją łykają razem ze śliną więc warto zwrócić uwagę przy zakupie pasty na to ile ma w sobie fluoru.
My obecnie wraz ze szczoteczką mamy pastę brush - baby. I właśnie ta pasta posiada zalecaną ilość fluoru dla dzieci w przedziale wiekowym 0 - 3 lat.
Zalecenia dentystów są takie by zęby do około 3 lat myli rodzice, a później stopniowo uczyli dziecko ja je myć, ale ja osobiście daję najpierw szczoteczkę Natanielowi on sam myje ząbki po swojemu, a później gdy już sam je pomyje jak uważa ja powoli zaczynam je myć z nim wtedy chętnie otwiera buźkę i nie mamy problemu z myciem ząbków (no może czasami się zdarzają gorsze dni ;)
Podsumowując uważam, że warto mówić o myciu ząbków u małych dzieci, bo jeszcze ja słyszałam takie historie, że dziecku im dłużej nie myje się zębów tym dłużej nie będzie miał próchnicy. Oby na pewno? Nie wiem skąd takie historie się brały, ale według mnie mycie zębów jest bardzo ważne i nauka dziecka co to szczotka i pasta powinna się zaczynać już od pierwszego ząbka, a wcześniej sami powinniśmy zadbać o to, żeby osad choćby z mleka wycierać i nie pozostawiać go w buzi dziecka wtedy łatwiej będzie zadbać i uniknąć pewnych stanów zapalnych i nieprzyjemnych chorób podniebienia.







A u Was jak wygląda mycie ząbków? Wasze maluszki chętnie sięgają po szczoteczkę czy wręcz przeciwnie na jej widok uciekają?

niedziela, 19 października 2014

Słodka niedziela

Nawet nie patrzę kiedy był ostatni wpis, ostatnio nas tu bardzo mało, ale tym razem nie było nas ze względu na przyjazd Natanielkowej cioci. Musieliśmy się nią na cieszyć, bo kolejny raz przyjedzie za kilka miesięcy dopiero. Była niecałe 5 dni, ale były to intensywne dni spacery, załatwianie różnych spraw, wspólne wyjście do kina.
Dzisiaj przed wyjazdem Natanielkowej cioci wybraliśmy się na spacer, a po drodze weszliśmy do nowo powstałego miejsca w naszym mieście. Miejsca bajkowego i sympatycznego. Gdzie dziecięce marzenia stają się rzeczywistością. Półeczki zapełnione cukierkami i lizakami ręcznie robionymi o cudnym zapachu i kolorach. W smaku też super :)
Trafiliśmy akurat na godzinę gdzie dzieci mogły same stworzyć lizaki więc Nataniel ustawił się z ciocią w kolejce i zrobili wspólnie super arbuzowego lizaka :) dodatkowo zakupiliśmy cukierki o smaku balonowym, które wyglądają super i smakują też bardzo dobrze.
Jesień w tym roku póki co nas rozpieszcza więc udało nam się porobić trochę zdjęć wracając w stronę auta.
Szkoda, że tak szybko minęło te 5 dni, ale cieszymy się, że znów mogliśmy się zobaczyć i spędzić ze sobą trochę czasu.
To teraz trochę zdjęć z naszej słonecznej niedzieli :)

W końcu jakieś kolejne wspólne zdjęcie ;)






 Przygotowanie lizaka :)







I lizak, który Nataniel zrobił z ciocią :)



poniedziałek, 6 października 2014

Kolorowa jesień z Badzia

W końcu udało mi się znaleźć chwilę na nowy post. Ostatnio godziny uciekają mi strasznie szybko i nie starcza mi czasu na wszystko więc cieszę się, że w końcu udało mi się wrócić na bloga :)
Kochani dzisiaj chciałam pokazać Wam bardzo fajną bluzę, idealną na jesień. Wykonana jest z dwóch kolorów dresówki - szara i zielona. Szczególnie fajnie prezentuje się z tyłu gdzie ma kaptur i na prawdę fajnie i wygodnie się ją nosi. Nie krępuje ruchów i można spokojnie cieszyć się zabawą. Do bluzy otrzymaliśmy jeszcze do przetestowania komin i czapkę. Czapkę zobaczycie na zdjęciu, komina nie zakładaliśmy bo zasłonił by kaptur chociaż można było go włożyć pod kaptur, ale jakoś wydaje mi się, że tak jak jest, jest ok. Komin jest szary pasuje idealnie zarówno do czapki jak i do innych kolorów ubrań. Szary ostatnio jest na topie, bo jak wiadomo fajnie komponuje się z resztą ciuszków :)
Ogólna nasza ocena jest bardzo dobra ciuszki super, wygodne, bardzo fajne zestawienia kolorystyczne, które przełamują szarość. Wykonanie też jest ok (odkąd sama siadłam do maszyny to przywiązuje dużą uwagę co jakim ściegiem jest wykonane, czy może overlokiem itd ;) ale to takie skrzywienie po prostu już jest jak ktoś coś szyje to wie co i jak. Jedyny mały minus, którego ja osobiście nie lubię to kilka nie obciętych nitek od spodu. Niby tego nie widać, ale ja zawsze przycinam takie nitki, bo jakoś mnie to drażni jak są nie obcięte. Niemniej jednak w użytkowaniu to nie przeszkadza bo tego nie widać więc wizualnie nie ma się do czego innego przyczepić.
Pomysł super, wykonanie też bardzo fajnie i myślę, że zarówno bluza, komin jak i czapka posłużą nam jeszcze kilka dobrych miesięcy bo mają lekki zapas.
Badzia znajdziecie na fb tu oprócz bluz, kominów i czapek wykonuje również inne fajne rzeczy dla dzieciaków i nie tylko. Możecie tam zamówić komplecik dziecko + dorosły co ostatnio jest w modzie.
A teraz kilka zdjęć Nataniela, wiem wiem ostatnio go tu mało więc nadrabiamy :)









czapka + bluza Badzia
spodnie bawełniane Raj malucha
buty adidas