Strony

czwartek, 22 marca 2018

Strażacka przygoda

Kto nas czyta wie, że od dłuższego czasu Nataniel chce być strażakiem. I o dziwo nie przeszło mu to po dniu, dwóch, miesiącu czy nawet roku. Od jakiś dwóch lat jest cały czas na czasie straż i wszystko co z nią związane. Tak się złożyło, że w miejscu gdzie urodziła się Pola jest też jedno z największych muzeum strażackich. I przez to, że po akt urodzenia trzeba było jechać tam gdzie dziecko się urodziło kilka dni temu Nataniel z tatą zrobił sobie wycieczkę i przy okazji zwiedzili właśnie to muzeum.
Wstęp do muzeum dzieci do lat 7 jest bezpłatny, dorośli płacą tylko 5 zł. Więc jeśli też w domu macie małego fana straży pożarnej i będziecie kiedyś w pobliżu to polecamy tam zajrzeć.
Nataniel był bardzo zadowolony :)








czwartek, 15 marca 2018

Zmiany

Od jakiegoś czasu pewnie zauważyliście, że na blogu mniej postów, na fan pagu też mniejsza aktywność. Ale było to z czymś związane. Zajęłam się innymi sprawami, firmą by ogarnąć wszystko na czas.
10 marca o 17:35 przywitaliśmy na świecie nowego członka rodziny. Nataniel jest starszym bratem :) a my szczęśliwymi rodzicami małej Poli. Poród był ekspresowy i każdemu życzę tak szybkiego porodu i dochodzenia po nim do siebie :) w porównaniu z Natanielem (gdzie poród był wywoływany, ale też szybki) po dochodziłam do siebie znacznie, znacznie dłużej. W tym momencie jestem 5 dni po porodzie i w sumie oprócz nawału mleka z którym walczę od wczoraj i jest normalny to czuje się super :) wiadomo, że jeszcze potrzebuje trochę więcej odpoczynku i jak mogę to kładę się z Polą i odpoczywamy.
Nataniel akurat na weekend był u dziadków kiedy wszystko się zaczęło do domu wróciliśmy kilka godzin po porodzie (ale o tym może kiedy indziej ;) i Nataniel poznał swoją siostrę w niedzielę. Był z jednej strony bardzo szczęśliwy, z drugiej zaskoczony i zmieszany, ale póki co nie ma w nim w ogóle zazdrości. Pomaga, przytula, daje buziaka na dobranoc. Więc na razie lepiej nie można było sobie wyobrazić takiej akceptacji :) Siedzimy na razie wszyscy w domu, żeby Nataniel nie przywlukł czegoś z przedszkola, szybko każdy z nas odnalazł się w nowych rolach więc na prawdę lepiej sobie wszystkiego nawet nie mogła bym zaplanować :)