W tym roku motywem
przewodnim była myszka Minni, chętnie ubrała myszkowy strój i cieszyła
się z prezentów. Dostała lalkę i wózek oraz kilka akcesoriów dla lali,
puzzle w Minni, książeczki i kilka innych drobiazgów też oczywiście z myszką.
Torcik jak zawsze był pyszny uwielbiam miejsca gdzie wiem, że zawsze będę zadowolona z tortu :)
Prezenty Poli bardzo się podobały minęły już dwa dni od urodzin, a cały czas wózek, lala i puzzle są w użyciu.
Dopiero po Poli widzę jak ten czas zasuwa i niestety, ale młodsza już nie będę :D
Wspomnienia z narodzin Poli mam całkiem inne niż te, które Wam opisywałam przy urodzinowym poście Nataniela, to były niezwykłe narodziny, bo w zgodzie z tym co zaplanowałam i wszystko potoczyło się dobrze. Po za tym już po kilku godzinach od porodu byliśmy w domu i mogliśmy być tylko dla siebie, a to dało Nam dużo całkiem inaczej niż przy spędzeniu 2 tygodni w szpitalu po pierwszym porodzie. Pola to taki mały promyczek Naszej rodziny, rezolutna i wszędzie jej pełno ma inny charakter niż Nataniel, który jest spokojniejszy ;) ale myślę, że dzięki niej mamy dopełnienie całej Naszej rodziny i tak jak kilkanaście lat temu planowaliśmy, że chcieli byśmy mieć parkę tak się udało i teraz niech tylko zdrowo oboje rosną :)
To teraz mała fotorelacja z 10 marca :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz