Strony

środa, 9 sierpnia 2017

Węgry wakacyjnie

Kilka dni temu wróciliśmy z naszych wakacji na Węgrach. Jak było? Na pewno gorąco i duszno ;)
W miejscach gdzie spaliśmy (a było ich kilka, bo wyznaczyliśmy sobie trasę objazdową przez Węgry) niestety nie było klimatyzacji, a tylko w ostatnim miejscu był wiatrak. Gorąco niestety w nocy też dawało o sobie znać.
Spostrzeżenia na temat Węgier na pewno pierwsze co się rzuca w oczy jak się jedzie to brak nachalnych reklam i bilbordów co chwilę. Po za tym Węgrzy jeżdżą jak chcą :D
Jeśli chodzi o noclegi to w porównaniu do naszych Polskich warunków gdzie agroturystyki w większości są już na prawdę na wysokim poziomie tam czas się zatrzymał. Szczególnie widać to po łazienkach trochę jak za czasów PRL-u u nas. W jednym miejscu nad Balatonem mieliśmy wykupiony nocleg ze śniadaniem. Jeśli chodzi o śniadanie był Szwedzki stół, każdy mógł sobie nałożyć ile chce i co chce. Wybór od jajecznicy, przez sery, wędliny, aż po płatki na mleku, miód, czekoladę, dżem po przez mini gofry do posmarowania różnymi słodkościami. Ze śniadania byliśmy bardzo zadowoleni.
Jeśli chodzi o jedzenie typu tradycyjne dania kuchni Węgierskiej jeśli kiedyś będziecie koniecznie spróbujcie gulaszu najlepiej w kilku miejscach, bo każdy ma trochę inny smak, ale jest na prawdę dobry. Jeśli liczycie na placki po Węgiersku, to jedynie na basenach w Hajduszoboszlo były i to były typowe placki robione pod Polaków ;) nie mają w swojej tradycyjnej kuchni czegoś takiego jak placek po Węgiersku u nas za to mają pyszne Langosze. Są to placki drożdzowe posypane zazwyczaj serem ze śmietaną, ale jedliśmy też takie z dodatkiem salami. Warto spróbować :)
I koniecznie w okolicach Egeru lub Tokaju warto wejść do winniczek i skosztować wina.
Byliśmy w trzech aquaparkach najbardziej podobało nam się w Miszkolc Tapolca gdzie oprócz basenów na powietrzu są baseny w jaskiniach. Niestety zdjęć z aparatu nie mam tylko w telefonie, ale polecamy to miejsce efekt super :)

To jeszcze krótka fotorelacja z kilku miejscu 














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz