Strony

środa, 21 stycznia 2015

Co warto wpajać dzieciom od małego + konkurs

Dzisiaj chciała bym Wam przedstawić pewną historię, historie chłopca który poniósł wielką cenę - cenę życia za to co zrobił.
Dzięki współpracy z wydawnictwem biała łódka mogliśmy zapoznać się z książką " Liliowy Bór". Mimo, że przenosi nas w świat leśnych zwierzątek to jednak opowiada o bardzo ważnej kwestii. Kwestii bezpieczeństwa, tego, że warto uczyć dzieci jak zachować się w trudnej sytuacji, uczyć ich od najmłodszych lat numerów alarmowych i rozmawiać z nimi na ten temat. Dzięki temu będą mogły zadzwonić pod właściwy numer w razie wypadku czy pożaru. Tu dzielny chłopiec znał numer i zawiadomił Straż uratował innych mieszkańców niestety sam poniósł śmierć. Książka służy edukacji w tym temacie nawet najmłodszych dzieci. Opowiedziana tak by nie straszyć, a pomóc zrozumieć jak się zachować w obliczu niebezpieczeństwa.
W książce są zawarte kolorowe i czarno - białe obrazki, które przyciągają uwagę. Polecam każdemu małemu i dużemu czytelnikowi by zapoznali się z tą pozycją literacką, która jest nie tylko książką do poczytania, ale może też uratować komuś życie gdy nauczymy dzieci odpowiednio reagować.
Po za książką otrzymaliśmy od wydawnictwa płytę. Jest podzielona na piosenki i słuchowisko, które później ma w sobie wplecione te piosenki. Słuchowisko opowiada o wielu kaczuszkach i róży. Oprócz tego, że jest ciekawą bajką mówi też o ważnych cechach jak miłość, przebaczenie i wiele innych.
Wydawnictwo biała łódka ma bardzo przemyślane książki i słuchowiska. Nie tylko czyta się i słucha, żeby było miło, ale też przysparzają wiele nowych i ciekawych spostrzeżeń na świat nawet nam dorosłym.
Teraz mała fotorelacja, a na końcu coś dla Was wspólnie z wydawnictwem przygotowaliśmy :)









To teraz coś dla Was. Do wygrania dwa zestawy książka + płyta oraz dwie płyty.



Zasady konkursu:
1) Polub stronę wydawnictwa biała łódka
2) Napisz w jaki sposób uczysz (lub będziesz uczyć jeśli dziecko jest jeszcze malutkie) zasad bezpieczeństwa i numerów alarmowych.
Komentarz zamieść pod postem na blogu
3) Konkurs trwa od 21.01 - 31.01.2015 r.
Wygrają dwie najciekawsze naszym zdaniem odpowiedzi :)
Miłej zabawy, nagrody zacne więc warto wziąć udział :)
4) Wyniki w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu
5) możecie udostępnić post na swoich tablicach na fb 


WYNIKI!!!
Bardzo dziękujemy za Wasze komentarze wszystkie są bardzo fajne i na pewno z taką wiedzą nauczycie swoje dzieci odpowiednio zasad bezpieczeństwa nagrody mamy jednak tylko dwie i trafiają one do:

1) Książka + płyta Iwona F
2) Dwie płyty  kicia779 za bardzo trafne podejście do tematu obcych ludzi i własnego ciała :)

7 komentarzy:

  1. Moja Córeczkę nauczępierw poprzez zabawe telefonikiem jakie cyferki musi wcisnąćby połączyćsię z nr alarmowym(112). Następnie poprzez inscenizowanie scenek np uderzeń,albo jak mamusia sie nie rusza wytłumacze jej,że wtedy trzeba zadzwonić by ktoś pomógł. Mój Tata jest strażakiem więc napewno odwiedzimy Go w pracy by Madzia zobaczyła na czym polega praca strażakai kiedy należy do nich dzwonić by pomogli. Siostra jeździ na karetce pogotowia więci ją Madzia będzie mogła zobaczyć i posłuchać od osoby pracującej w zawodzie kiedy trzeba dzwonić. Policjant też się znajdzie, ale wiadomo częściej potrzebna jest straż i karetka. Kiedy Młoda to opanuje, poćwiczymy co trzeba mówić Pani która odbierze.Dam jej telefon bede z nią rozmawiać pytać o to o co pytaja i zobcze jak szybko to opanuje:) Potem oczywiście trzeba z dzieckiem to ćwiczyć, by nie zapomniało. Ale najlepsza nauka to ta przez zabawe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój mały bratanek, choć ma dopiero 3 latka, to już teraz chciałabym, by umiał zareagować w trudnej sytuacji a przede wszystkim, by w razie jakiegoś wypadku nie przestraszył się a postarał pomóc w granicach swoich dziecięcych możliwości.
    Zatem, bardzo ważna dla dziecka jest możliwość "ujrzenia" tego, co chcemy mu przekazać, wtenczas dziecko zdecydowanie łatwiej zapamiętuje czynności, które należy powtórzyć.
    I tak najlepszym sposobem jest edukacja przez zabawę!
    Postaram się czasem zaaranżować sytuację, podczas której należy wezwać pomoc, straż, policję bądź karetkę. Oczywiście potrzebne nam będą do tego celu elementy zabawkowe, czyli samochody policyjne, książeczki tematyczne, kolorowanki, trasy edukacyjne itp.
    Podczas takiej zabawy będziemy uczyć się, co należy zrobić, gdy komuś przytrafi się wypadek, gdzie zadzwonić i co ma dziecko powiedzieć. Przede wszystkim należy nauczyć je, oceniać sytuację, tzn tata upadł, mama uderzyła się, babcia nie może chodzić oraz podać adres, bądź napisać go w widocznym dla dziecka miejscu. Ważne jest także, by dziecko wiedziało gdzie jest, w domu czy poza nim i umiało podać swoje imię i nazwisko. Numery alarmowe postaram się pokazać dziecku na telefonie i nauczyć go jak zadzwonić. Ponadto ważne numery tj np 112 należy powiesić w widocznym dla dziecka miejscu.
    Uważam, że taka edukacja poprzez zabawę przyniesie spore efekty i nauczy malca, by w trakcie np wypadku nie przestraszył się, nie płakał a potrafił pomóc. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lilka ma 3 lata
    W tym momencie wie jak ma na imie,na nazwizko ,gdzie mieszka i jakie imiona mają rodzice i babcie
    Gdy gdzieś wybywamy na ręce nosi bransoletkę z numerami rodziców.
    Następnym etapem jest nauka numerów alarmowych
    Choć już w tym momencie wie że pod klawiszem 1jest numer który wzywa pana doktora gdyby mamusi lub tatusiowi stało się duże kuku.
    Mam nadzieję ,że nigdy nie będzie musiała go użyć.
    Już teraz wykazuje rezolutne zachowania np. Gdy Patryk dorwie coś czego mu nie wolno,albo np.zaklinuje się między szczebelkami łóżeczka to przybiega i prosi o pomoc. Uczulam ją też na krzywdę innych,mówie o dzieciach które są chore,nie mają rodziców, i dziadziach i babciach ,którym jest smutno bo nie mają sił i pieniążków.
    Empatia to dla mnie nieodłączna część zasad bezpieczeństwa,tak samo jak to że gdyby ktoś próbował namówić moją córkę do czegoś na co nie wyraża zgody,co jej się nie podoba to ma mi o tym powiedzieć ,bo jej ciało ,brzuszek i dupkę może oglądać tylko mama i tata a wysikać może też babcia. Może to poważne tematy jak na 3 i pół letnie dziecko ,ale dzisiejszy świat zmusza do dmuchania na zimne.Oczywiście temat kuchenki gazowej,noży,zapałek,robota kuchennego,piekarnika,wtyczek i gniazdek i samodzielnych zabaw na wiejskim podwórku jest kwestią wpajaną przy każdej okazji.Jak do tej pory obyło się bez większych wypadków i mam nadzieję że tak pozostanie.Pozostała jeszcze kwestia przechodzenia przez ulicę i poruszania się....jednak na wsi trochę ciężko tłumaczyć zasadę przejścia dla pieszych...w każdym bądź razie gdy jedzie samochód schodzimy na pobocze i czekamy aż przejedzie(rzadko uczęszczana droga dojazdowa do naszego domu).Myślę że w tym wieku moja córka jest wyedukowana na temat bezpieczeństwa tak ,by nic i nikt nie zrobił jej krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Natalka (3 latka) umie powiedzieć jak się nazywa, gdzie mieszka (po polsku i po angielsku, tak na wszelki wypadek - umie odpowiedzieć na pytania typu "What's your name?" "Where do you live?"), wie jak nazywają się jej rodzice i najbliższa rodzina. Wie do którego miejsca podejść jeśli zgubi się w sklepie, w którym najczęściej robimy zakupy. Uczę ją, by nigdy nie szła nigdzie z osobą której nie zna i jeśli chce ją ktoś zabrać, to ma głośno krzyczeć. Mamy ustalone nasze hasło na wypadek, gdyby ktoś powiedział, że mama go przysłała, tylko nad tym jeszcze musimy popracować :) Poza tym opanowany temat czerwonego i zielonego światła, schodzenia na pobocze podczas spacerów, kiedy jedzie samochód (mieszkamy za miastem). Poza tym odgrywamy mnóstwo scenek z telefonem i poprzez zabawę uczymy się co należy powiedzieć - przedstawić się, powiedzieć co się stało i gdzie się znajduje (tu jeszcze musimy popracować, bo zazwyczaj kończy się na "Pali się" "Gdzie?" "No tu." :) ). Temat niebezpiecznych narzędzi w kuchni, garażu czy na działce też myślę, że zamknięty. Kabli i gniazdek nie rusza, nie próbuje nic sama włączać (typu piekarnik czy płyta), więc ogólnie stwierdzam, że jest dobrze :) Najważniejsze to częste powtarzanie, bo dzieci w tym wieku łatwo zapominają pewne zasady, szczególnie jeśli nie dotrze to do nich z wystarczającą siłą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój synek ma 2 latka i naszą naukę zasad bezpieczeństwa i numerów alarmowych rozpoczniemy od ćwiczeń w domu gdzie z pomocą przychodzą nam kolorowanki, książeczki czy zabawki edukacyjne. W przyswojeniu numeru alarmowego 112 pomocne mogą być również zabawki stworzone przez firmę Wader, tj. trasy edukacyjne: Policja, Straż Pożarna, Szpital, które poprzez zabawę edukują najmłodsze dzieci w tematyce bezpieczeństwa życia, można w nie się bawić już od 1 roku życia dziecka a czym wcześnie tym dziecko szybciej to przyswoi.
    Poprzez zabawę dziecko nabywa ważnych umiejętności społecznych, uczy się potrzebnych postaw. Przyswojenie numeru alarmowego oraz umiejętność zachowania się w sytuacji zagrożenia, co powiedzieć przez telefon operatorowi przyjmującemu zgłoszenie, z pewnością zaowocuje odpowiednią postawą. I choć dziecko szybko wyrasta z różnych zabawek, wiedza nabyta w dzieciństwie, właściwie pielęgnowana przez dorosłych pozostaje na długie lata. Przykłady dzieci ratujących nie tylko własne życie ale i dorosłych pokazują, że nauka ta bywa bezcenna.
    Na początek stworzę historyjkę i do niej proste duże ilustracje żeby Alanek wiedział to co się do niego mówi wtedy lepiej zrozumie. Będę stopniowo go uczyć każdego numeru oddzielnie, uświadamiając do jakich służb przynależy konkretny numer, czym ta służba się zajmuje i w jakich sytuacjach się ją wzywa, np. straż pożarna - gdy pali się dom,śmietnik; policja - gdy widzimy złodzieja; pogotowie - gdy ktoś leży na ulicy. Gdy Alanek opanuje numery to będę wymyślać inne zabawy tak żeby utrwalił sobie. Często będziemy też słuchać pioseneczki DZWOŃ, DZWOŃ, DZWOŃ JEDEN, JEDEN I DWA która bardzo się podoba Alankowi
    https://www.youtube.com/watch?v=vC1Amk4ELAw





    OdpowiedzUsuń
  6. Jak nauczyć zasad bezpieczeństwa? Przede wszystkim będę starać się uczyć wszystkiego przez zabawę by nie zrobić z tego pozbawionego radości obowiązku. Mimo że znajomość takich zasad jest obowiązkiem każdego. Numerów można uczyć jak już dziecko nauczy się cyferek, najpierw obrazkowo, bo wzrokowcowi łatwiej jest nauczyć się patrząc na liczbę, potem na pamięć(codziennie utrwalając przez jakiś czas, a potem co jakiś czas sprawdzając) i wystukując numer np. na zabawkowym telefonie. Co do zasad bezpieczeństwa-myślę, że najlepsze do nauki tego są bajki i książki-dzieci dużo szybciej załapią z historyjek niż z suchej teorii czego się nie powinno czy co się powinno robić w danej sytuacji. Można też samemu wymyślić jakiś rymowany wierszyk.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, serdecznie dziękuję!!! :) A to niespodzianka! :)

    OdpowiedzUsuń