środa, 5 października 2016

Akcja wymianka part jesień

Tym razem part akcji to Jesień. Za oknem (przynajmniej u nas deszczowo) więc na pewno każdy uczestnik akcji ucieszy się z paczuszki i z tego, że będzie miał coś nowego do zabaw w domu :)

Jedna prośba zwracajcie uwagę na to co lubią dzieci, bo w końcu po to piszemy co lubią najbardziej, żeby coś z tych rzeczy znalazło się w paczce :)
 
Przypominam zasady już większości dobrze znane :)

1) Zgłoszenia przyjmuję na adres natanielkowo@gmail.com w tytule wpiszcie akcja wymiana part Jesień
2) Zgłoszenie musi zawierać imię i nazwisko, adres do wysyłki oraz wiek i płeć dziecka/ dzieci. Dla ułatwienia podajcie również co lubią Wasze dzieci oraz rozmiar ubranek jakie noszą.
3) Ograniczona ilość miejsc pierwsze 20 osób (w sumie 19, bo my też bierzemy udział) zakwalifikuje się do zabawy. Nie pytajcie mnie na privat czy się ktoś dostał. Jeśli dostaniecie maila zwrotnego znaczy, że się zakwalifikowaliście :) bo często po zgłoszeniu nagle mam masę pytań pisze ile jest jeszcze miejsc więc jeśli wysłałyście poprawnie maila i dotarł to będziecie brane pod uwagę :)
4) Po uzyskaniu wyżej wymienionej ilości zgłoszeń będę rozsyłać każdej osobie biorącej udział w akcji adres do wysyłki wraz z resztą danych
5) Działamy fair i wszystkie wysyłamy paczki nie przewiduję, żeby ktoś był nieuczciwy. Paczki mają wylecieć od Was najpóźniej 15 października tak by wszystkie osoby biorące udział dostały je najpóźniej 20 pażdziernika.
 6) Paczuszki wysyłajcie listem poleconym lub paczką tak by w razie zaginięcia można było potwierdzić, że paczuszka od Was wyszła.
7) I najważniejszy punkt dobrze się bawimy (jeśli jakaś mama blogerka zechce opublikować wpis co dostała w ramach wymiany oczywiście mile widziany jest taki wpis).
8) Po otrzymaniu paczuszki wysyłacie do nas zdjęcie tego co znalazło się w Waszej paczuszce wraz z imieniem i nazwiskiem osoby od której paczuszka do Was przyleciała. Zdjęcia wysyłajcie w wiadomości prywatnej na fan paga. My publikujemy je na fb w galerii akcja wymiana part Jesień :)
9) Rzeczy w paczce mają być tylko nowe
10) Tak jak w poprzednich akcjach nie ma kwoty do jakiej trzeba zrobić paczuszkę z tego względu, że chcę by każdy miał szanse wziąć udział w akcji , bo każdy ma inną zasobność portfela, ale proszę Was też o to, żeby paczuszki były przygotowane z serca i by wyglądały tak, że same byście cieszyły się z otrzymania takiej paczuszki :)
11) Oczywiście tak jak w poprzednich edycjach miło by było jak by w paczce znalazło się coś hand made (jeśli sama coś tworzysz dołącz to do paczuszki)
12) Pod uwagę będą brane tylko zgłoszenia do akcji wymiany z Polski (niestety bardzo długo idą paczki między sobą z zagranicy i każdy czeka i się niecierpliwi i często zdarzało się, że paczki nie dochodziły na czas)


Zaczynamy zabawę i życzymy wszystkim uczestnikom cudnych paczuszek :)

wtorek, 20 września 2016

Książki które warto czytać

Wczoraj listonosz przyniósł nam kilka książek które chcieli byśmy Wam pokazać.
Są to książki inne niż wszystkie. Uwrażliwiają dziecko na innych ludzi. Pokazują, że inny nie znaczy gorszy. Dzięki książce "widzieć uszami" w łatwy sposób można wytłumaczyć dziecku czemu niektórzy nie widzą, nie mają rąk czy są w widoczny sposób okaleczeni. Można też przeczytać o emocjach dzieci, które są wyśmiewane i wytykane palcami, bo są inne. Inne nie ze swojej winy, a z winy choroby czy nieszczęśliwego wypadku.
Kolejna książka to "Dlaczego Filonek?" dzięki, które można uwrażliwić dzieci na chorobę jaką jest cukrzyca. Jest też idealna dla dziecka, które samo zmaga się z tą chorobą pokazuje, że nie jest gorsze od reszty dzieci. Więcej o tej książce pisałam TU
Dla mnie są to książki, które powinny być promowane i mieć wpływ na dzieci i ich rodziców. Sama czytając "widzieć uszami" z Natanielem byłam wzruszona kilkoma tekstami.
Właśnie w taki sposób można uwrażliwiać dzieci na choroby innych, pokazać im, rozmawiać z nimi, że nie jest to nic złego, że nie jest to wina danej osoby, że tak wygląda, mówi, nie widzi czy ma jakąkolwiek inną wadę.
Ostatnia książka to siedem dreszczowych dni. Nataniel otworzył ją i mówi, że jest do szkoły. A to wszystko z racji tego, że w środku nie ma kolorowych obrazków są tylko czarno - białe i sporo tekstu. Książka na pewno jest fajną pomocą dla dzieci uczących się czytać, bo ma duże litery i jest bardzo przejrzysta w środku. Jest to książka na długie jesienne wieczory, którą na pewno będziemy czytać.
Póki co przeczytaliśmy "widzieć uszami" i "Dlaczego Filonek" i bardzo polecam Wam również zapoznać się z tymi pozycjami i mieć je w swojej biblioteczce.
Mam nadzieję, że będą powstawać kolejne książki z tej serii, które będą wspierać empatię i zrozumienie w naszych dzieciach.
Książkę "widzieć uszami" możecie nabyć TU jej cena jest na prawdę nie wielka w stosunku do tego co może wnieść w wychowanie dziecka.
Książkę czyta się jednym tchem :)
Kolejną książkę "Dlaczego Filonek" możecie nabyć TU cena jest taka sama jak powyższej książki.
Dziękujemy wydawnictwu Omnibus za poszerzenie naszej biblioteczki i za książki, które uczą :)












środa, 7 września 2016

Jestem sobie przedszkolaczek

Minęło już kilka dni odkąd Nataniel rozpoczął nową przygodę. Przygodę z przedszkolem. Mogę więc napisać na ten temat kilka słów.
W pierwszy dzień był bardzo dzielny jak wychodziliśmy nawet nie zapłakał. W drugi za to już było gorzej, udzieliła się ogólna atmosfera dzieci płaczących i łezki poleciały. Ale też przetrwał. Później nastał weekend i to już dla takiego początkowego przedszkolaczka nie jest dobry czas. W poniedziałek Nataniela odprowadzał tata nie chciał się puścić, płakał. Ja przyszłam go odebrać tak jak obiecałam po obiadku był już uśmiechnięty. Pani pochwaliła go, że jest dzielny i bardzo grzeczny. Ładnie od początku je i nie ma z tym problemu w porównaniu do innych dzieci.
Dzisiaj był przełomowy dzień, bo mimo, że rano chwile było marudzenia, że nie chce iść do przedszkola. To dzielnie z tatą wmaszerował do szatni i do sali bez łezki :)
Za czym przygoda z przedszkolem się rozpoczęła nie mógł się wręcz doczekać tego dnia gdy pójdzie do przedszkola. Poglądy trochę się zmieniły jak już poszedł, bo twierdzi, że dzieci mu przeszkadzają ;) nie obyło się też bez jakiś zadrapań na nosku i po weekendzie na czole.
Tłumaczymy, że początki zawsze są trudne i, że przyjdzie czas gdy zajęcia będą fajniejsze jak już cała grupa się zgra.
Myślę, że z każdym dniem będzie już coraz łatwiej.
A jak tam Wasze maluszki? Poszły jako 3 latki do przedszkola czy nie?
Ja mimo obaw jestem zadowolona z podjętej decyzji. Nataniel ma zapewnioną opiekę, uczy się obcować z innymi. A ja mimo, że nadal wciąż czasu mam mało i doby mi brakuje to już jestem w stanie zrobić kilka rzeczy szybciej i ze spokojem niż jak musiałam przerywać je na piciu, na siku, na bajkę, na czytanie itd ;)
Po za tym zauważyłam, że po tych kilku dniach przedszkola Nataniel bardziej docenia to, że jestem :) wcześniej było to takie oczywiste, że cały czas był ze mną teraz jak straci mnie gdzieś na dłużej z oczu pyta gdzie mama.
Kończę bo muszę lecieć jeszcze na pocztę i po mojego dzielnego przedszkolaka.
Cieszę się, że w końcu udało mi się coś napisać. Ostatnio (chociaż to ostatnio to już z rok się ciągnie :D) żyje na takich obrotach, że brakuje mi doby.

środa, 10 sierpnia 2016

Kosmetyk dla każdej z nas

Dzisiaj ostatni wpis z serii mama's. Seria składa się z pięciu kosmetyków specjalnie dostosowanych do potrzeb kobiet w ciąży i mam. Dzisiaj trochę o kremie, który może być stosowany niezależnie od wieku i tego czy jest się mamą czy nie :)
Krem na zmęczone i opuchnięte nogi. Nie tylko kobiety w ciąży spotykają się ze zmęczonymi nogami, często zdarza się to po długim dniu pracy czy dłuższym chodzeniu w szpilkach. Więc to krem idealny dla każdej kobiety. Opuchnięcia występują czasami w czasie ciąży, ale zdarzają się też przy upałach nie zależnie od tego czy nosi się pod sercem swoje maleństwo.
Krem daje natychmiastowe poczucie ulgi dla zmęczonych i opuchniętych nóg. Dzięki zawartym w kremie składnikom uwalnia się mentol, który koi obolałe nogi i zapewnia długotrwały efekt chłodzenia. Obecność w kremie naturalnych wyciągów roślinnych wzmacnia drobne naczynia krwionośne i zapobiega ich pękaniu. Producent zaleca by krem stosować rano i wieczorem.  Pojemność 100 ml.



Więcej o kremie oraz pozostałych kosmetykach z serii mama's poczytacie tu

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Mama's

Dzisiaj kolejny post z serii kosmetyków dla przyszłych i obecnych mam. Tym razem bardziej dla tych tuż po narodzinach swojego Szkraba i dla tych karmiących piersią. Jak wiadomo w czasie karmienia piersią nie jest tylko pięknie i kolorowo. Czasami przytrafiają się różnego rodzaju dolegliwości. Bóle sutków, pęknięcia, w późniejszym czasie pogryzienia. Warto więc zapoznać się z kosmetykami, które złagodzą te dolegliwości
Krem do pielęgnacji biustu można stosować już w czasie ciąży. Chroni piersi przed wysuszeniem, poprawia ich napięcie. Plusem kremu jest to, że zapobiega wiotczeniu skóry co często się zdarza już po karmieniu więc jest to krem, który można stosować od początku ciąży, poprzez okres karmienia dziecka i po nim :)
Pojemność kremu to 125 ml.
Maść na pękające sutki szczególnie pomocna jest w czasie karmienia piersią. Natłuszcza i zmiękcza naskórek oraz łagodzi podrażnienia. Jest bezpieczna zarówno dla mamy jak i dziecka. Nie zawiera barwników, sztucznych konserwantów ani substancji zapachowych. Pojemność 20 g.






Więcej o tych i innych produktach z serii mama's przeczytacie tu

piątek, 5 sierpnia 2016

Będę mamą

Wiedziałam, że tytuł posta zachęci Was do zajrzenia ;)
Chciałam Wam przedstawić kosmetyki dla przyszłych mam stąd też tytuł postu.
Seria kosmetyków mama's zawiera 5 produktów do różnych zadań. Dzisiaj opisze dwa z nich w kolejnych wpisach opiszę resztę.
Rozstępy - niestety dotykają większość przyszłych mam, chociaż są takie szczęściary, których to nie dotyczy. Jednak większość takiego szczęścia nie ma dlatego warto zaopatrzyć się w kosmetyki, które zapobiegają wystąpieniu rozstępów lub pomagają w ich zmniejszeniu.
I tu możemy wybrać między olejkiem przeciw rozstępom o pojemności 100 ml lub kremem przeciw rozstępom, który ma pojemność 150 ml. Można też stosować oba kosmetyki na przemiennie.
Olejek można stosować zarówno w ciąży jak i po porodzie. Poprawia elastyczność i sprężystość skóry. Stosowany codziennie po kąpieli sprawia, że zatrzymuje wodę w naskórku, dzięki czemu skóra jest nawilżona.
Produkt wolny od barwników, konserwantów i substancji zapachowych dzięki czemu nie drażni wrażliwego nosa przyszłej mamy. Bo niektóre kobiety w ciąży przestają tolerować kosmetyki, które przed nią uwielbiały ;) od taki psikus ciążowy. Przy olejku producent zaleca stosowanie go naprzemiennie z kremem, który nie tylko zapobiega rozstępom, ale również powoduje, że rozstępy, które się już pojawiły są niwelowane. Krem sprawia, że skóra staje się bardziej elastyczna. Zalecane stosowanie kremu dwa razy dziennie.
Dzięki produktą mama's możecie zniwelować, a nawet uniknąć nieprzyjemnych skutków ciąży do jakich należą rozstępy.
Czas oczekiwania na swój mały skarb to piękny czas, ale warto w nim zadbać też o swoją skórę :)




Więcej o kremie i olejku oraz ich składzie możecie poczytać tu

środa, 3 sierpnia 2016

Weekendowy wypad

Nataniel dzisiaj u dziadków więc mam chwilę, żeby napisać wpis :) W ten weekend wybraliśmy się do Wrocławia. Głównie z myślą zwierzenia zoo, które tak wiele osób poleca. Niestety nastawiliśmy się na coś woow, a wyszliśmy tak średnio zadowoleni. Części zwierząt nie zobaczyliśmy m.in. lwów, tygrysów były gdzieś pochowane, w afrykarium strasznie dużo osób, żeby coś zobaczyć trzeba było się nieźle nagimnastykować. Reszta zwierząt podobnie jak w innych zoo. Po wyjściu z zoo Nataniel najlepiej wspominał przyczepkę :D i słonia, który obsypywał się piaskiem. Mnie osobiście podobały się wielkie płaszczki i rybki z bajki nemo i dori ;)
Po za zoo dzień wcześniej byliśmy na pokazie fontanny i tu wszystkim nam się bardzo podobał pokaz. Ogólnie Wrocław jako miasto bardzo ładne.
Zwiedziliśmy też ogród botaniczny. Początkowo planowaliśmy jechać na 3 dni, ale jak dla nas ten weekend wystarczył.
Byliśmy też obok panoramy Racławickiej, ale cena biletu 30 zł/osoba była trochę pomyłką jak dla nad więc woleliśmy przeznaczyć tą sumę na coś innego.

To był w sumie ostatni nasz wolny weekend w te wakacje, bo od tego startuję znów z kiermaszami, które mam przez cały sierpień. Także tym bardziej cieszymy się, że udało nam się chociaż na chwilę gdzieś pojechać.





















Na plus dla Wrocławskiego zoo jest to, że faktycznie jak się do niego wejdzie można tam miło spędzić cały dzień. Są ławeczki, jest letnia kawiarenka i park linowy dla dzieci. My akurat nie korzystaliśmy z tych rzeczy, ale dużo osób tak :) Mieliśmy jedzenie ze sobą więc dla nas najważniejsze były ławeczki co jakiś czas siadaliśmy i patrząc na zwierzęta chwile odpoczywaliśmy. Fajnym pomysłem było też to, że była wydzielona strefa ze zwierzętami tj. kozy, baranki, króliki gdzie po wrzuceniu 1 zł do automatu wyskakiwały granulki, którymi można było nakarmić te zwierzaki. Atrakcja dla dzieci spora. W dalszej części zoo był zakaz karmienia zwierząt co jest zrozumiałe :)