czwartek, 22 maja 2014

Wiosenne lato

Czas deszczu minął, zaczęło się lato ;) chociaż w kalendarzu dopiero maj u nas już jest po 25 - 27 stopni na dworze :) cudna pogoda do letnich ubranek.
Dawno nie pisałam więc mam trochę zaległości w recenzjach dla Was.
Na pierwszy plan dzisiaj pójdą bodziaki, które dostaliśmy w ramach współpracy ze sklepem RazDwaTrzy bodziaki z marynistycznym akcentem ;) firmę produkującą bodziaka na pewno znacie, bo to Pinokio, które już kiedyś recenzowaliśmy :)
Bodziaki bardzo fajne, z miękkiego materiału, przewiewne. Zalecam prać je na lewą stronę, by nie sprała się aplikacja jeśli ktoś akurat będzie chciał je kupić :)
U nas świetnie nadają się zamiast bluzeczki z krótkim rękawem. Ogólnie wyznaję zasadę, że bodziaków nigdy za wiele, a te są na prawdę fajne :)

Sklep RazDwaTrzy zajmuje się sprzedażą ubranek od ubranek dla wcześniaków, poprzez ubranka niemowlęce kończąc na ubrankach dziecięcych więc każdy na pewno znajdzie coś ciekawego dla swojej pociechy.









Bodziak ze stateczkiem świetnie nadaje się na ciepłe dni  do krótkich spodenek w sam raz się komponuje :)
Jeśli chodzi o zdjęcia to widzicie, że na prześcieradle jest plama, plama od soczku. Nataniel za czym zaśnie pije soczek, kompocik lub herbatkę i czasami za czym zaśnie po prostu zalewa pół łóżka, ostatnio zdarzyło mu się też polać ścianę. Już po prostu nie wyrabiam z praniem, co dziennie musiała bym mu zmieniać pościel więc wybaczcie plamę ;) pomysłu na niego nie mam, a z kubka niekapka jak zasypia nie chce za bardzo pić.

piątek, 16 maja 2014

Nadszedł czas na porządek

Wiem, wiem powinien być dzisiaj wpis z cyklu czytam dziecku, ale przyznaje nie wyrobiłam się. Za to będzie wpis o czym innym na szybko, na gorąco ;)
Dzisiaj zadzwoniła do mnie Pani, że słupek dotarł więc pojechaliśmy go odebrać. Moje chłopaki go skręcały ja w między czasie robiłam notatki na kolosa i cykałam fotki. Nataniel bardzo przykładał się do skręcania swojej półki ;)
I tym sposobem po krótkim czasie skończyli, a ja mogłam zagospodarować co nie co. Zabawek Nataniel ma sporo na swojej macie więc postanowiłam, że trochę trzeba ich przetransportować ;) Ale najpierw zaczęłam od książek i albumów (w słupku to jeszcze nie wszystkie książki jakie posiada Nataniel, a i tak się ich już sporo uzbierało :)
Wpadł mi do głowy pewien pomysł. Na jednej półeczce pozostało trochę miejsca więc zagospodarowałam go pod marynistyczy klimat ;) póki nie mamy zmienionego kącika będzie taki mały akcent.
Tak odbiegając od tematu. Już wiem, że będziemy nie tylko malować ścianę, ale kupimy też trochę tapety tak by od dołu i trochę nad łóżeczkiem była tapeta, bo ściana po kilkunastu miesiącach jest już brudna, a tak przetrze się tapetę ściereczką i będzie ok :)
To teraz wracamy do naszego misiowego słupka.

Najpierw skręcanie:








Test wytrzymałości ;)


I układamy :)





Na ostatniej półce zamieszkało część pluszaków :)

Jak się człowiek ma uczyć to zawsze sobie znajdzie inne zajęcie nie ;) przyszły już w czwartek i tak czekały, ale nie mogłam się oprzeć i je dzisiaj zmontowałam. Kolejne małe marzenie spełnione cotton balls jest i u nas :)
Chwile się zastanawiałam nad wyborem kolorystyki tak by pasowała do marynistycznego klimatu i w końcu z pomocą przemiłej obsługi wybrałam swój idealny zestaw: granat, niebieski, czerwień i krem :)
Niestety nasz aparat nie oddaje tak jak powinien zdjęć robionych po ciemku, albo z lampą robi je jak w dzień, a bez sami zobaczycie.
Dlatego kolejne, już trochę większe marzenie to nowy lepszy aparat ;)





czwartek, 15 maja 2014

Co pod szyjką warto nosić?

Wiecie, że mamy strasznie zakręcony czas. Muszę ogarnąć zaliczenia na następny tydzień, w sobotę przyjeżdzają Natanielkowa ciocia i nie mamy czasu nawet na nowy wpis. Dlatego wszystkich co czekają na publikacje prosimy o cierpliwość. Niestety, ale musimy zająć się ważniejszymi kwestiami póki co, ale będziemy się starać zaglądać i pisać co jakiś czas post.
Dzisiaj post o apaszce. Ostatnio bardzo podobają mi się zygzakowe materiały. Niby takie proste, a coś w sobie mają :)
Nadiuli nie wiedząc o tym wybrała dla nas właśnie zygzakową apaszkę :) oprócz apaszki dostaliśmy do przetestowania jeszcze dwie rzeczy, ale o tym jak się już ogarniemy będzie jeszcze jeden post :)
Póki co zobaczcie jaką cudną apaszkę otrzymaliśmy. Z jednej strony zygzaki z drugiej szara dresówki. Obie strony są świetne :) pasują do wielu fajnych stylizacji.
Na zdjęciach Nataniel sprzed kilku dni jak jeszcze była piękna pogoda ;)
Chustka uszyta w trójkącie , jest wiązana.













 U Nadiuli coś dla chłopca, coś dla dziewczynki apaszki, kominy, muchy, spineczki, zestawy, kocyki, podusie, ciumatki. Wszystko wykonane z barwnych i przyjkaznych dla oka tkanin. Zajrzyjcie, a sami się przekonacie, że warto tam zostać :)

środa, 14 maja 2014

Zalety i wady pieluszek wielorazowych

Dzisiaj post jakiego jeszcze u nas nie było. Jakiś czas temu podjęliśmy z firmą Simed Polska współpracę. Do przetestowania dostaliśmy pieluszkę wielorazową Mila wraz z 2 wymiennymi wkładami. Trochę zajęło nam jej testowanie, ale brak czasu i inne czynniki się na to nałożyły.
Napiszę o wadach i zaletach pieluszki. Ale najpierw zobaczcie jak wygląda:






 To zacznę od plusów pieluszki:
- jedna pieluszka od maluszka do większego dziecka dzięki napą można ją dopasować odpowiednio do masy i wieku dziecka
- kupując jedną pieluszkę masz ją na długi czas
- wkłady są wymienne i jeśli jeden się zabrudzi, zakłada się drugi
- pieluszka jest stworzona z nieprzemakalnego materiału
- pieluszka przepuszcza powietrze dzięki czemu pupa maluszka jest zdrowsza i nie odparza się tak często jak to jest w zwykłych pampersach
- mocne zatrzaski trzymają pieluszkę na odpowiednim miejscu
- wierzchnia warstwa wykonana z nieprzemakalnego materiału
- oszczędność pieniędzy kupując kilka pieluszek i wkładów wydajesz pieniądze raz
- jest ekologiczna

Wady pieluszki:
- jest jedna dość istotna przy zrobieniu czegoś większego przez dziecko zwykły pampers wystarczy wyrzucić do kosza i wymienić na nowy, przy pieluszce wielorazowej zawartość trzeba opróżnić, a następnie resztę wrzucić do prania
- druga wada to to, że dziecko zużywa od kilkunastu do kilku pieluszek dziennie (w zależności od wieku) więc wkładów w pieluszce idzie podobna ilość, co wiąże się z częstym ich praniem, a jak wiadomo pralka za darmo nie pierze
- przy pieluszkach wielorazowych więcej poświęca się czasu niż przy zwykłych pampersach

Ogólnie z miłą chęcią przetestowałam pieluszkę wielorazową, bo jak Nataniel był mniejszy strasznie nam się odparzał przez jakiś czas miałam zamiar zakupić takie pieluszki, ale lekarka stwierdziła, że idzie jesień i chyba nie jest to za dobry pomysł więc odpuściłam.
Po testach uważam, że pieluszka jest super, ale według mnie na czas kiedy dziecka uczy się nocnikowania wtedy już rzadziej zdarzają się grubsze sprawy w pieluszce, a zmoczoną można przeprać ręcznie. Osobiście nie wyobrażam sobie używać tylko takich pieluszek. Na pewno są alternatywą dla zwykłych pieluszek jeśli chodzi o ochronę środowiska i oszczędność, ale nie koniecznie o oszczędność czasu dla mamy ;)
Na pewno też warto zainwestować w taką pieluszkę jeśli dziecko ma uczulenie na zwykłe pampersy, ta przepuszcza powietrze i pupa będzie zdrowsza.
Naszemu Natanielowi pieluszka nie przeszkadzała, bawił się w niej tak samo jak w zwykłym pampersie. Faktycznie warstwa wierzchnia nie przemaka. Po za tym w takiej pieluszce maluch fajnie wygląda ;)
TU możecie zapoznać się z ofertą pieluszek i otulaczy. Dużym plusem na pewno jest to, że pieluszka rośnie wraz z dzieckiem - bardzo fajne i pomysłowe rozwiązanie :)

Tu miały być zdjęcia z testów niestety okazało się, że karta pamięci zaprotestowała i kazała się sformatować :( i niestety zdjęć nie ma. Postaram się uzupełnić je w najbliższym czasie i wtedy zobaczycie jak pieluszka się prezentuje, a wygląda słodko na pupie maluszka :)

To tyle moich podsumowań, a jak Wy się odnosicie do takich pieluszek? Stosujecie? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat?

poniedziałek, 12 maja 2014

Sportowy szyk

Dzisiaj coś na sportowo. Wybraliśmy się na zakupy, ale w drodze powrotnej poszliśmy przejść się do pobliskiego lasu.
Dzisiaj pierwszy raz Nataniel wystąpił w takiej stylizacji czysto sportowej.
Dzięki współpracy z Odzież dziecięca Mayoral mamy bluzę z kapturem.
Bardzo fajna, zapinana na suwak, z kapturem. Świetnie skomponowała się z zielonymi dresami z h&m, które ostatnio zakupiliśmy.
Bluza w sam raz na wiosenne spacery, wygodna i za razem praktyczna, bo szybko można ją odsunąć. Jasny kolor może ktoś powiedzieć, że dziecko szybko ją ubrudzi, ale z drugiej strony jasne ubranka też warto, żeby były w szafie maluszka.
Mnie osobiście ta stylizacja bardzo się spodobała. Natanielowi było luźnie i wygodnie.
Zajrzyjcie TU jakie fajne stylizacje można skomponować z ciuszkami Mayoral :)
Dla dziewczynki jakie cuda mają. Aż chce się córeczki :D

To teraz nasz spacerek:















U Was też taka piękna pogoda dzisiaj?